Budżetowe dylematy

Rok 2017 za pasem. Rok który dla wielu był dobry, dla innych może mniej udany. Może kogoś z bliskich zabraknie przy wigilijnym stole i pozostanie chwila zadumy i wspomnień. Świat pędzi do przodu a my dziwimy się dlaczego pędzi tak szybko?

Mijają właśnie trzy lata od ostatnich wyborów samorządowych w Gminie Mosina. Przed nami za niespełna rok nowe wybory i nowe dylematy – na kogo zagłosować?, kogo wybrać? Do wyborów pozostało jeszcze trochę czasu, więc pozwolicie Państwo, że skupię się na tym, co przyniósł mijający rok 2017 i co przed nami. Rok 2017 jeszcze się nie skończył a już można powiedzieć, że inwestycje w gminie nareszcie ruszyły. Dlaczego piszę nareszcie? Ano dlatego, że inwestycje rzeczywiście ruszyły. Rok 2016 był rokiem, który ja pozwolę sobie nazwać rokiem „nieinwestycyjnym”. Warto powiedzieć, że z zaplanowanych prawie 20 mln zł na inwestycje wydano tylko 11,3 mln zł, czyli wykonano 57% planu wydatków inwestycyjnych. To była przyczyna, że jako jeden z niewielu radnych nie zagłosowałem za udzieleniem absolutorium dla obecnego Burmistrza gminy za rok 2016. Szkoda tego, że nie otwarto szerokiego frontu inwestycji, gdyż rok 2016  był ostatnim rokiem,  kiedy wykonawcy w przetargach bardzo obniżali ceny. Aktualnie (koniec 2017 roku) ceny oferowane przez wykonawców są często o 10 – 20% wyższe. Wróćmy do właśnie mijającego roku. Planowane dochody gminy wyniosą 133 mln zł, planowane wydatki 150,4 mln zł. Brakującą kwotę środków pokryje nadwyżka z lat ubiegłych oraz emisja nowych obligacji (kredyt) w kwocie 13,6 mln zł.

Strukturę planowanych wydatków z najważniejszymi jej elementami prezentuje poniższe zestawienie.

Gdyby z wydatków (i przychodów) odjąć środki programu 500+ to okazuje się, że 41% wydatków gminnych to wydatki na szkolnictwo. Rozbudowana baza szkolna kosztuje i pomimo subwencji oświatowej i dotacji gmina musi do szkolnictwa zdecydowanie dopłacać.

Okazuje się też, że wyjście z Selektu i odbiór odpadów komunalnych, czyli naszych  „śmieci” nie wyszedł Gminie na dobre (i jej mieszkańcom), do tej działalności w roku 2017 trzeba będzie dopłacić około 2 mln zł.

Plan wydatków inwestycyjnych na 2017 rok zakłada wydatki w kwocie 33 mln zł i jest to bardzo ważna i pozytywna informacja. Wiele inwestycji zostało już zrealizowane, wymienić należy tutaj budowę ulicy Skrytej, finalizację budowy sali widowiskowo-sportowej przy ulicy Krasickiego, kończącą się budowę Szkoły Podstawowej w Krosinku. Wiele innych mniejszych inwestycji zostało już zrealizowanych. Wreszcie ruszyły też prace przy rozbudowie Szkoły Podstawowej w Czapurach. I co najważniejsze jest już przejezdny słynny tunel (budowany ponad 3 lata) w ciągu ulicy Śremskiej. Jest to co prawda inwestycja PKP,  ale radość dla części mieszkańców osiedla Nowe Krosno jest ogromna.

Rok 2018 ma przynieść wydatki na poziomie 35,6 mln zł. Znowu część tych wydatków zostanie sfinansowana emisją obligacji (kredyt spłacany przez gminę za kilka lat). Jednak z inwestycji należy się cieszyć. Wiele środków jest potrzebnych na kontynuację już rozpoczętych inwestycji. Może rozpoczną się też prace przy budowie basenu (dyskutowanego przez dziesięciolecia). Może doczekamy się rozpoczęcia budowy trasy tranzytowej z ul. Szosa Poznańska w stronę drogi na Stęszew „Czerwonka” (też przez wiele lat dyskutowanej). Piszę „może” bowiem z rozpoczęciem tych inwestycji zapowiadanych przed trzema laty w trakcie kampanii wyborczej jakoś nie można ruszyć.

Ostateczny kształt budżetu 2018 będzie znany na końcu 2017 roku, kiedy zatwierdzi go obecna Rada Miejska.

Plan budżetu na 2018 rok przedstawia się następująco:

Na pewno nie wszyscy będą z tego budżetu zadowoleni. Zdecydowanie mało jest planowanych inwestycji drogowych. Problemem będzie też na pewno znaczny wzrost kosztów inwestycji. Koszty wzrastają nie tylko dlatego, że w przyszłym roku będą wybory samorządowe. Koszty wzrastają z uwagi na:

  • wzrost płac w budownictwie,
  • wzrost kosztów materiałów budowlanych
  • czy wreszcie małej ilości firm budowlanych realizujących inwestycje niemieszkalne tzw. „przemysłówka” (duża liczba bankructw).

Te elementy mogą spowodować, że planowane nowe inwestycje trzeba będzie sfinansować większym kredytem (bowiem oszczędności w innych wydatkach raczej nie będzie). Pragnę też zwrócić uwagę, że w roku 2018 znowu Gmina Mosina dopłaci około 3 mln zł do odpadów komunalnych,  czyli „śmieci”. Kwota ta daje do myślenia, bowiem trzeba się zastanowić, czy aby nie powrócić do zbiórki odpadów poprzez Selekt. Coroczne bowiem dokładanie przez gminę kwoty ponad 2 mln zł do „śmieciowej gospodarki” to trwała utrata środków, które można spożytkować na przykład na inwestycje.

Mam nadzieję jednak, że pomimo trudności w nadchodzącym 2018 roku będziemy mieć w Gminie Mosina  dużo nowych inwestycji, bowiem na te inwestycje czekają wszyscy mieszkańcy.

Andrzej Raźny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *